>> środa, 7 września 2011 19:54:09 zawieszam na czas bardzo nieokreślonykomentarze [0]
taka mała potrzeba >> niedziela, 5 czerwca 2011 21:39:42 osad na kubku po czarnej herbacie Bellon mówił że rozjaśnia myśli no cóż- moje kłębią się coraz bardziej o łyżeczki cukru brak hm piołunu raczej zaweź niegodnie przecież tak!komentarze [0]
>> czwartek, 7 kwietnia 2011 20:22:16 gdzieś tam w lesie pogubiłam się bajoro wściekły lis perfidny człek ze mnie złykomentarze [0]
przywiązanie >> piątek, 1 kwietnia 2011 07:15:59 jak ten powyżej spętany lis choć trochę mniej uroczo i z wyglądem żałosnej osoby utulam się w poduchę już zaczynam rzewne myśli innego rodzaju to rozstanie gdy wiesz że ten oto przyjaciel nie jest w stanie zatęsknić choć i przywitać też się nie może gdy tylko swoją obecnością i wzrokiem jak u psa demonstruje myślijesteś tu i oczekuje na Ciebie Dwa miesiące szarpania się ze sobą a potem lata żałowania że tak ten czas szybko minął Ab Deus omnem lacrimam ab oculis....komentarze [1]
white lie >> piątek, 11 marca 2011 22:54:35 Noc niemalże głęboka... ..... kataklizm... Nie mam siły powiedzieć im tego teraz. Lepiej niech dowiedzą nie ode mnie...komentarze [1]
>> czwartek, 24 lutego 2011 16:37:08 niekończąca się zima płatki śniegu tańczące na wietrze niekończąca się zima gdy co chwilę spoglądasz na zegar z myśląszybciej szybciej niekończąca się zima gdy uśmiechasz się pod nosem na myśl o soczystej zieleni traw niekończąca się zima gdy samotnie przemierzasz znajome chodniki niekończąca się zima i napotykasz niekoniecznie to co chcesz żeby cię spotkało niekończąca się zima w naszym pustostanie ja tkwiącymkomentarze [0]
zmęczenie >> środa, 19 stycznia 2011 15:59:47
otulony w mlecznej mgle
nie masz ochoty na nic
przesiąknięty do wnętrza wilgocią
czujesz jak bardzo nie możesz zrozumieć siebie
ani innych
wszyscy obcy
dookoła niezrozumienie
i agresja wobec ciebie
przesypujesz kolejne bezpostaciowe myśli
w bezdennej klepsydrze z jarzącym podpisem
brak sensu
na stoliku zostawiasz kartkę
na której ktoś napisał
dlaczego mnie to spotkało
komentarze [0]
liście lecą z drzew >> środa, 17 listopada 2010 17:47:56 liście lecą z drzew
rozglądam się wokoło
i widzę że brak mi czasu
żeby to wszystko ogarnąć
czerwień Pragi komentarze [0]
spokój >> czwartek, 16 września 2010 12:42:15 cichy wiatr
unoszące się na nim delikatne liście klonu
siedzę na ciepłej ławce
wtulona w sweter
tak miło
wystawiać twarz na głaskanie promieni słonecznych
spokój
taak
jestem spokojna
odeszła komentarze [1]
martwej powstanie >> sobota, 1 maja 2010 18:07:28 rozglądam się niespokojnie
coś jest nie tak
czyżbym dostrzegła jakiś cień?
R. stał za mną długo
trzymał dłoń ma mym słabym ramieniu
a jednak
powstała
mroczny granat sukni
powróciła
a nie chciałam
tak bardzo tego nie chciałam
znowu ona
JAK TO MNIE NIE URATUJESZ?!
komentarze [0]
spokojny staw >> czwartek, 11 lutego 2010 16:04:23 pokonałam szybko próg jaśminowej chatki
wzleciałam nad jeziorem
oglądałam przepasane tygrysimi oczyma gwiazdy
odbite na powierzchni ciemnej toni
nenufary z zamkniętymi kielichami spokojnie
wtulały się płatkami w wodę
to tu
to tam
wychylił się do mnie szczupak
odleciałam dalejkomentarze [1]
krwawy dzień krwawa noc czyli ostatnie pożegnanie >> poniedziałek, 21 grudnia 2009 23:05:07 krwawy ten dzień
kiedy przyznajesz się do własnego błędu
splugawiona posoką cierpkiej odrazy
dla tego co uczyniłaś
żałujesz
i krwawą nocą przyznajesz
dlaczego nie warto było zaszaleć
przemierzasz kres
i własną żałosność
nie ma ratunku
ach
gdybym mogła cofnąć czas
ale już za późno
i tylko można zapuścić kurtynę
wymazany obywatel
komentarze [0]
chwila słabości >> sobota, 5 września 2009 23:08:06 ha!
siedzi na krześle i szyderczo błądzi wzrokiem
nadal wpatruje się we mnie
ona
zaraz zwariuję
dama w granatowej ciemnej sukience
zbyt dużo falban i koronek doszytych
niby zwiewnie
ale jak można tak pięknie wyglądać
to przecież grzech
idealnie wypełniony biust
talia niczym u klepsydry
i te pośladki
to zbrodnia tak wyglądać
mając na karku trzy tysiące miesięcy zmarszczek
i wiele więcej dni pijaństwa
karmelowa cera
malinowe usta
w subtelnej niewielkiej dłoni
krwistoczerwony pąk róży
i śmieje się jawnie ze mnie
toż to bezczelność
ona nie powinna była nigdy przybyć na ten świat
znikaj z tego świata
o maro
o fantasmagorio
odejdźkomentarze [0]
błękit i ciemność >> środa, 26 sierpnia 2009 01:56:39 wielki błękit
nieogarnięta ciemność
samotne włóczęgi po lesie
w największy ziąb
indywidualne poszukiwania
tego czegoś
co pozwala istnieć
każdemu z osobna
zatem pojadę aż tam
za wielki błękit
i otuli mnie nieogarnięta ciemność
strachu
komentarze [1]
podpalanie białych szkieł >> środa, 12 sierpnia 2009 07:49:50 może to nie ta pora
może to nie list jednak
może tylko wypruwam z siebie wnętrzności
niechybnie oczekując
że jednak coś zrozumiesz
mylny koszmarze
jakże mogłeś
tak jawnie
bo jednak na to wyszło
czerpać i wyczerpać
tak wiele
czym sama rozporządzałam
przez dwadzieścia samotnych lat
***
splunąłeś mi w twarz
***
och skało
najprawdziwsza skało
na wyżyny wzniosłeś
i popchnąłeś delikatnie
w otchłań ciemną
i nie zdążyłam się złapać
i pogrążyłam się dalej
na dnie
całkiem nie jest źle
znalazłam jakieś białe szkiełko
zaraz je podpalę
ku twej próżnej uciesze
komentarze [2]